Dymki z TinTina jak dymek z komina – podsumowanie.

Nadszedł czas na podsumowanie najnowszego albumu mistrza abstrakcyjnego humoru Tadeusza baranowskiego. W dwóch słowach – było ciężko. Zaraz po przygotowaniu mojego fanowskiego albumu z belgijskimi komiksami takim wydawnictwem zainteresował się nie tylko sam Autor, ale i wydawnictwo Kultura Gniewu. Po długich, ciężkich i burzliwych negocjacjach doszliśmy do porozumienia. I oto jest, belgijska antologia komiksów Tadeusza Baranowskiego. Miałem ten zaszczyt i przyjemność pokolorować i przetłumaczyć kilka z tych historii, a jak to wyszło ocenicie sami. Po pierwszych recenzjach widzę, że było warto. Wiele unikalnych materiałów nigdy wcześniej nie publikowanych w tej formie.

Należy pamiętać, że jest to antologia, a niektóre materiały zaginęły i trzeba je było odrestaurować „z tego co było”, rób zrobić po prostu ze skanów. Niemniej zaprezentowane historie te drobne niedociągnięcia całkowicie rekompensują, moim skromnym zdaniem była to szczytowa forma Autora. No i dla wszystkich miłośników komiksu, jako bonus artykuł o Tadeuszu, a z pasją opowiada o nim nikt inny jak Grzegorz Rosiński.

Pozostaje mi też podziękować dla samego autora Tadeusza Baranowskiego i wydawcy Kultury Gniewu za zaufanie i cierpliwość. Spełniliście moje marzenia!

A Wam drodzy czytelnicy życzę miłej i pełnej uśmiechu lektury.

Album możecie nabyć choćby poprzez stronę internetową wydawnictwa Kultura Gniewu:
https://www.kultura.com.pl/komiks/364/dymki-z-tintina-jak-dymek-z-komina-1.html

Mirosław Korkus – 19.01.2019

Dymki z TinTina jak dymek z komina – podsumowanie.